|
PDF Print E-mail

Zwolennikom BMW (biernym, miernym ale wiernym)

Pompadura (link)

Z Kabaretu Olgi Lipińskiej

Po mnie choćby potop

daj buzi markizo

Sir nie bądź idiotą

ciemnieje horyzont

Cóż, że ciągnie ciemność

miłość chce ciemności

Gdy Ty jesteś ze mną wszystko widzę prościej

Źle wróżyły z nieba wczoraj gwiazdy krwawe

Bo lud nie ma chleba

To niech żują trawę

Po mnie choćby potop

daj buzi, och jeszcze

Sir nie bądź idiotą

twoje państwo trzeszczy

Jesteś dziś ponura jak złowróżbna sowa

droga Pompaduro

grunt się nie przejmować

Lud to czarne szuje

wyznam tobie szczerze

nie bardzo pojmuję skąd ten lud się bierze

Tylko dysharmonia przez ten lud i po co

ktoś mówił, że oni podobno się rodzą

Mają takie chatki, obyczaje dawne

i w tych chatkach matki

och to przezabawne

Gdzieś po wsiach daleko

wiodą życie płoche

no to wobec tego pośmiejmy się trochę

Ha, ha ha

ha, ha, ha

Wierzysz w chiromancję – no!

a w anioła stróża – oui!

Nasz śmiech poprzez Francję przeleciał jak burza

Bardzo lubię burze i wiosenne deszcze

Pompaduro moja – zaśmiejmy się jeszcze...

A ha, ha, ha ha ha ha

ha, ha, ha ha ha ha

 

Menu

Home

Oferta

Zespół

Procesy

Usługi

Produkty

Audyt

Szkolenia

Studia i wykłady

Kontakt/Contact