|
Audytor wchodzi do najważniejszych jednostek sektora finansów publicznych PDF Drukuj Email

Wola usprawniania nie konkretyzuje się jak widać we wsparciu niezależności audytu wewnetrznego, egzekwowaniu skrupulatności wdrożenia systemu kontroli zarządczej oraz budowy ładu organizacyjnego. To smutne, że myslenie o audycie jako narzedziu optymalizacji zarządzania sprowadza się do wiary w skuteczność jego jednorazowego zastosownia. Wystepuje tu niesamowita sprzecznosc między obecnymi zapisami ustawowymi a opisywanym posunięciem: definicja audytu, standardy, kodeksy, praktyki, regulacja - wszystko to zatwierdza się ze wskazaniem, że audyt jest działalnością ciągłą, systematyczną, niezależną, mającą możliwość dokonywania usprawnień latami. Tymczasem jedną decyzją o zewnętrznym audycie wskazuje że nie chodzi o usprawnianie ale o stworzenie "wrażenia" że się usprawnia.

 

Szukanie pomocy u firm doradczych wskazuje iż do końca nie ufa się audytorom wewnetrznym lub nie chce się ich wspierać w rzeczywistości, a jedynie "na papierze" (medialnie). Wpływ firm zewnętrznych (sam ją prowadzę, więc pisanie czegoś, co podcina gałąź na której sam siędzę wydawało by się bez sensu - przyp. autora) na budowę ładu organizacyjnego jest mocno ograniczony, jeżeli prowadzi się działalność usprawniającą w sposób "eventowy" (akcyjny, jednorazowy). Zawsze uświadamiam moim klientom że proces usprawniania zarządzania jest uzależniony od wielu czynników (zwłaszcza ludzkich), zaangażowania, systematycznej, wieloletniej pracy a nie od przeprowadzenia jednostkowej czynności audytorskiej.

 

Obecne rozwiązania ustawowe zdają się iść w dobrym kierunku - są niezłym narzędziem, wypracowanym latami, przy udziale środowiska audytu wewnętrznego - w końcu, pomalutku zaczynają realnie funkcjonować. Niemniej jednak posunięcie poszukania jednorazowego usprawnienia szokuje. Szokuje ponieważ daje jasny przekaz: nie wazne co sie uchwala (ustawa o f.p.), zatwierdza i akceptuje - ważne jest to to, co buduje wizerunek, nawet na krótko - ale buduje. I to jedynie wizerunek. Z rzeczywistą poprawą - wymagającą czasu i zaangażowania jednostki - ma niewiele wspólnego, jeżeli nie wspiera się systemowych rozwiązań na gruncie lokalnym, ale usiłuje wskazać źródło poprawy w sile firmy oceniającej globalnie.

 

Na poziomie centralnym w Polsce nie wypracowano oprócz "narzędzi zachęty" (samoocena) jakichkolwiek mechanizmów egzekwujących obowiązek wprowadzenia kontroli zarządczej, a jeżeli nawet są pewne przebłyski konkretnych rozwiązań (kontrole zewnętrzne), to do ich skutecznego zafunkcjonowania jeszcze droga daleka. Audytorzy wewnętrzni stale są niedoinwestowani - szuka się oszczędności nawet na ich szkoleniach. Czasami narusza się ich sposób funkcjonowania - zasady niezależności i obiektywizmu. Środowisko liczyło na ewolucyjne zmiany w tym zakresie na gruncie zapisów uofp o audycie i kontroli zarządczaj. Liczyło, że znajdą się pieniądze na możliwość systematycznej poprawy w resortach i urzędach  - przez nich samych - rozwiązań systemowych a nie markowo-eventowych. Liczyło na zmianę swiadomości - przeliczyło się.

 

Dzisiaj moda na systematyczne usprawnianie przybiera formę jednostkowego zlecenia za ponad 6,466 miliona. Wybór firmy został dokonany. No cóż, pozostaje mieć nadzieję że środowisko audytorów ma lepszą pamięć niż przeciętny obywatel i wypowie się (może nie do końca uwzględniając reguły poprawności politycznej) za jakiś czas na temat osiągnięcia celów takiego mega-audytu zewnętrznego. Miejmy nadzieje ze adytorzy wewnętrzni będa mogli również uważnie patrzeć na ręce swoich kolegów - również audytorów, a ich dociekliwość nie spotka się z ostracyzmem.

 

pozdrawiam:)

Piotr Welenc

 

źródło: http://biznes.onet.pl/pieciu-oferentow-na-pomoc-tuskowi,18572,3754257,1,prasa-detal

 

dla zainteresowanych SIWZ i ogoszenie o wyborze

http://bip.kprm.gov.pl/zamowienia/publiczne/aktualne/278_3615.html

 

 

 

Menu

Home

Oferta

Zespół

Procesy

Usługi

Produkty

Audyt

Szkolenia

Studia i wykłady

Kontakt/Contact